Józef Kłoczowski był powstańczym naczelnikiem powiatu (wiadomość nie potwierdzona). Jednocześnie, pełniąc obowiązki burmistrza, pisał banalne sprawozdania (o powszechnie znanych wydarzeniach) dla swoich carskich zwierzchników lub biorąc w obronę mieszkańców miasta przed represjami. Według opowiadań Eugeniusza Kłoczowskiego opublikowanych w „Drugich szkicach z dziejów Piaseczna i okolic" w pewnym momencie powstania Józef Kłoczowski skierował oddział Rosjan wprost na zasadzkę, ponieśli oni duże straty, więc wpadli jak szatani do Piaseczna, aby powiesić zdrajcę – burmistrza. Wyszarpano go z biura, podprowadzono do latarni, żołnierze ruszyli szukać jakiejś linki czy lejców. (...) oto ze wszystkich sklepików i kramów, ze wszystkich warsztatów rzemieślniczych, z domów piaseczyńskiej biedoty runął na rynek tłum, wcale nie bojący się knutów i kolb.(...) Piaseczanie nie dali powiesić swojego burmistrza.