Wkrótce w wyniku osobnych napaści zginęło czterech Polaków ze wsi.

Według wspomnień świadków w październiku 1944 doszło do kolejnego napadu na wieś. Jeden pododdział UPA zaskoczył grupę kilkunastu poborowych-mieszkańców Głęboczka, pracujących przy naprawie szosy Borszczów-Tłuste, drugi przypuścił szturm na wieś. Poborowi zostali zmyleni sowieckimi mundurami przybyszów i zbyt późno podjęli walkę. Z tej grupy zdołała uratować się tylko jedna osoba. Drugi pododdział UPA został odparty ogniem karabinowym przez obronę zorganizowaną ad hoc przez Józefa Twardochleba i Władysława Kwiczaka, w której wyróżniły się także kobiety.

Drugi atak UPA Na początku stycznia 1945 roku w nocy nastąpił drugi napad UPAWedług Komańskiego i Siekierki napad nastąpił w nocy z 4 na 5 stycznia, według R. Kotarby z 5 na 6 stycznia, natomiast według G. Hryciuka 6 stycznia – zob. H. Komański, Sz. Siekierka, "Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na Polakach w województwie tarnopolskim 1939-1946", Wrocław 2006, s. 39; R. Kotarba, "Zbrodnie nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej w województwie tarnopolskim w latach 1939-1945. Próba bilansu", [w:] "Polska-Ukraina: trudne pytania", t.6, s.264;