Jego młody niesłyszący asystent, którego uczył czytania i pisania w języku francuskim, uczył swojego nauczyciela znaków języka migowego. Prawdopodobnie w tym okresie współpracy narodziła się znana sentencja wdzięcznego młodego ucznia:
Gdy Sicard został aresztowany i uwięziony jako osoba podejrzana o sympatyzowanie z obalonym królem, Ludwikiem XVI i przewidywano wyrok kary śmierci, Jean Massieu zorganizował protest wychowanków Instytutu. Głusi studenci wystąpili przed sądem w obronie Sicarda, co okazało się skuteczne – został uwolniony.
W roku 1797 (okres panowania Dyrektoriatu, rok bitwy pod Rivoli) Massieu – wówczas 25-letni asystent Sicada – został nauczycielem niesłyszącego 12-letniego chłopca, Laurenta Clerca (1785–1869), przyszłego przyjaciela i współpracownika.
W marcu 1815 roku, po powrocie Napoleona z Elby (zob. 100 dni Napoleona), Sicard ze swoimi niesłyszącymi asystentami (Massieu i Clerc) wyjechał z Paryża do Anglii, gdzie przeprowadzał – z ich pomocą – wykłady i demonstracje opracowanych w paryskim instytucie metod nauczania głuchoniemych. W Londynie Sicard, Massieu i Clerc spotkali Thomasa Gallaudeta, zamierzającego utworzyć pierwszą szkołę dla niesłyszących w Stanach Zjednoczonych. Odbyli z nim liczne prywatne rozmowy oraz zaprosili go do swojego paryskiego instytutu.