Nienawiść pomiędzy Athénaïs i Marie Angélique doszła do tego stopnia, że Athénaïs uwolniła dwa swoje oswojone niedźwiedzie, które trzymała w małej menażerii zbudowanej dla niej przez króla na terenie pałacu i "przypadkowo" te dwa niedźwiedzie zniszczyły wspaniałe apartamenty nowej metresy w Wersalu. Według włoskiego pamiętnikarza na dworze królewskim, Primiego Viscontiego, był to "najrozkoszniejszy epizod dworskiego życia"Primi Visconti. Pamiętnik z dworu Ludwika XIV.

W grudniu 1679 roku Marie Angélique urodziła przedwcześnie martwego chłopca. Miała powiedzieć, że została "ranna w służbie królewskiej". Król nadał jej tytuł księżnej de Fontanges i rentę w wysokości 80.000 liwrów, jednak w roku 1680 Ludwik XIV zaczął oddalać się od niej. Jeszcze chora (cierpiała na częste obfite krwotoki) po urodzeniu dziecka udała się do opactwa w Chelles i nie pojawiła się już więcej na dworze.