Oramus wrócił do tego opowiadania w 2019, pisząc, że „Narracja skrzy się od dowcipnych szczegółów i paradoksów, ale lektura wywołuje spore przygnębienie: znowu wojna, prawda że lokalna, acz bez żadnego składu ni ładu, jak to na polskiej ziemi. Sapkowski rysuje momentami grubą kreską, ukazując paranoiczną wegetację miejscowej ludności, chowającej się przed kulami i mającej kłopoty z określeniem własnej tożsamości narodowej”.

Według Oramusa opowiadanie Sapkowskiego zainspirowało opowiadanie Piotra Goćka Jak utopiliśmy Hana Solo z antologii Przedmurze (2016) dziejące się w tym samym rejonie, czasie i mające wiele podobnych wątków.

W 1998 Marek Szyjewski w magazynie „Kartki” poświęcił temu opowiadaniu krótki esej pt. Bomba fantazji. Zrecenzował je pozytywnie, pisząc o nim, że ma „szczególny urok” i zawiera „trochę... magii”.

W 2012 recenzent portalu Poltergeist (polter.pl) zaliczył "W leju..." do dwóch najlepszych opowiadań antologii, uznając je za udaną i zabawną satyrę.

Uwagi

Przypisy