Prace nad albumem rozpoczęły się w marcu 1995 roku. Początkowo zespół miał problemy ze znalezieniem producenta, ponieważ nikt nie chciał współpracować z nieznanym i początkującym zespołem. Ryzyka podjął się Jacob Hellner, który pracował wcześniej z zespołem Clawfinger. Rammstein udał się do Sztokholmu, aby rozpocząć nagrywanie. Na miejscu zrodziły się kolejne problemy: Hellner chciał współpracować tylko z Tillem, na co nie zgadzali się pozostali członkowie. Współpraca z Hellnerem została zerwana, a album dokończony został w Hamburgu. 25 sierpnia ukazał się pierwszy singel („Du riechst so gut”), a sam album trafił do sprzedaży 24 września.
Po wydaniu albumu zespół zajął się promocją, występując jako support znanych zespołów, także w Polsce. W międzyczasie narodziły się pierwsze kontrowersje: sama nazwa, nawiązująca do wypadku lotniczego w Ramstein, była dość kontrowersyjna. Wiele brukowych dzienników uznało, że kwiat wykorzystany jako tło okładki albumu, ma oznaczać, że członkowie Rammstein uznają się za nadludzi, jednocześnie otwarcie propagując idee nazistowskie. Zespół odciął się od tych pomówień: To nonsens! To tylko zwykła fotografia!