Wszystkie obozowe wspomnienia i relacje podkreślają skrajnie trudne warunki egzystencji legionistów, przede wszystkim mieszkaniowe i żywnościowe. Jeńcy mieszkali w ziemiankach krytych papą, które nadawały się do użytku tylko w miesiącach letnich. Wzdłuż ścian baraków stały prycze zbite z desek, z papierowymi siennikami wypchanymi wiórami i kołdrami wypchanymi starymi gazetami. W przejściu między nimi biegł wykopany w ziemi rów służący do odprowadzania wody deszczowej. Z nastaniem jesieni i zimy w baraku panował przejmujący chłód i wilgoć.
Internowani legioniści utworzyli własny samorząd i utrzymywali wojskową dyscyplinę. Poeta Władysław Broniewski został jednym z przewodniczących sądów blokowych, które rozstrzygały sprawy sporne i potępiały wykroczenia. Założyli także warsztaty rzemieślnicze, przygotowywali przedstawienia amatorskie, prowadzili lekcje nauki języka i stenografii oraz zajęcia gimnastyczne, w ramach których zaczęto grać w grę, która obecnie znana jest jako piłka ręczna. Polscy jeńcy grali szmacianą piłką. Właśnie tą drogą ta dyscyplina sportowa została spopularyzowana w Polsce i stąd jej potoczna nazwa szczypiorniak. Gra przyjęła się wśród legionistów, gdyż oszczędzała buty (legionistom odebrano buty zaraz po kryzysie, chodzili w drewnianych butach, tzw.