Kymwa został władcą po Heburu. Niegdyś zajmował się polowaniem w górach Thebek. Gdy przebywał nad rzeką Ubalsu, dostrzegł niewiastę wielkiej urody. Zapytał ją o personalia i sposób przybycia w to miejsce. Kobieta przedstawiła mu się imieniem Juhwa, co oznaczało „Wierzbowy Kwiat”. Była córką Habeka. Wyjawiła też Kymwie swą tragedię. Wdała się w romans z Hemosu, który po uwiedzeniu i porwaniu dziewczyny porzucił ją. Jej rodzice zapłonęli gniewem na występek córki i zesłali ją na wygnanie.

Władca zabrał napotkaną kobietę do pałacu. Zamknął ją w ciemności, jednak odnalazły ją promienie słoneczne, przeszywając jej ciało. Poczęła z tego powodu dziecko, które przyszło na świat w formie wielkiego jaja. Jej gospodarz zadziwił się takim obrotem sprawy. Nakazał, by jajo wydać zwierzętom. Rzucono je psom i trzodzie chlewnej, jednakże ssaki te nie zjadły go. Pozostawiono je na drodze, licząc na stratowanie przez konie i bydło domowe, ale kopytne obchodziły je wokół. wyrzucono je na pole, ale tam ptaki okrywały jajo swymi skrzydłami, a inne dzikie zwierzęta ogrzewały je swym futrem. Za każdym razem jajo zostawało nietknięte. Kymwa postanowił w końcu zmiażdżyć kłopotliwe jajo, ale i ten plan nie dał żadnego rezultatu. Król w końcu zrezygnował z prób zniszczenia jaja. Oddał je matce, która otuliła je materiałem i położyła w cieple.