W 2016 roku sąd w Los Angeles, po trwającym 5 dni procesie, uznał jednak, że nie popełniono plagiatu. Wówczas zeznawali gitarzysta Jimmy Page i piosenkarz Robert Plant – odpowiednio autor muzyki i twórca tekstu do „Stairway To Heaven”. Muzycy zapewnili przysięgłych, że pisząc utwór nie wzorowali się na niczyjej pracy.
W 2018 roku skład sędziowski dopatrzył się nieprawidłowości w przebiegu procesu sprzed dwu lat. Po uznaniu przez nich, iż tamto postępowanie nie zostało przeprowadzone prawidłowo sprawę ponownie skierowano na wokandę, co nastąpiło we wrześniu 2019 roku. W opinii specjalistów ówczesny sędzia wprowadził w błąd członków ławy przysięgłych, a dowody nie zostały przedstawione w odpowiedni sposób. Mieli oni nie uzyskać informacji, że odpowiednio oryginalnie brzmiąca kombinacja elementów piosenek, np. skali lub tonów, podlega ochronie autorskiej, mimo że poszczególne elementy utworów muzycznych już nie podlegają tej ochronie. Nie przekazał im również, że prawa autorskie chronią też skale dwunastodźwiękowe, arpeggia, a także krótkie sekwencje trzech nut. W trakcie rozpraw nie odtworzono w ogóle utworu „Taurus”.
W marcu 2020 r. okręgowy sąd apelacyjny zdecydował się utrzymać werdykt z 2016 r.