W tym najtrudniejszym okresie, ewakuowano kobiety z dziećmi z Jechi’am na teren dzisiejszego osiedla Kirjat Chajjim w Hajfie. Pozostali mężczyźni zamieszkiwali w prowizorycznych warunkach na terenie na wpół zburzonego zamku krzyżowców Miwcar Jechi’am. Cierpieli od niedostatku wody i ciężkiej pracy fizycznej. Po miesiącu czasu, 20 osadników zachorowało na malarię. Ich życie uratowano dzięki dostarczonym zastrzykom penicyliny. Kibuc był odcięty od pozostałej społeczności żydowskiej, a kluczową rolę w arabskiej blokadzie odgrywała wieś Al-Kabri. Łączność utrzymywano głównie przy pomocy sygnałów świetlnych nadawanych z ruin zamku na wzgórzu. Zaopatrzenie dostarczano głównie za pomocą zrzutów dokonywanych z małego samolotu Piper Cub. Były to jednak niewystarczające ilości, i amunicja oraz lekarstwa były na wyczerpaniu. Obronę kibucu stanowiło 60 mieszkańców osady, których uzbrojeniem była nieliczna broń strzelecka. Na początku stycznia dołączył do nich wydzielony oddział żołnierzy z 21 Batalionu Brygady Karmeli. Początkowo byli oni bez broni i sprzętu, ale później dostarczono im karabiny (każdy posiadał po 20 sztuk amunicji).