Widział on świat w kształcie prostopadłościanu zwieńczonego kopułą niebios. Kopuły tej jednak nie widać, zakrywa ją bowiem zasłona firnamentu (stereoma). Pod nieboskłonem leży płaska powierzchnia Ziemi, oikoumene, na której żyją ludzie, a poniżej której znajdują się wody oceanu. Powierzchnia ta nie jest jednak do końca płaska. Autor uważał, że wznosi się ona nieznacznie ku północnemu wschodowi, jednakże w stopniu tak nieznacznym, że trudno to człowiekowi zauważyć. Tam, na północnym wschodzie, znajdować się ma bardzo wysoka góra, której wierzchołka, gubiącego się gdzieś wśród chmur, nie może dostrzec ludzkie oko. Kosmas Indikopleustes pisał też o ciałach niebieskich poruszanych przez aniołów.

Geograf porównywał taki obraz świata do Przybytku Przymierza. Uważał, że Bóg nakazał Mojżeszowi zbudować Przybytek zgodnie z modelem, który ukazał mu na górze Synaj. Tak więc dzieło miało przedstawiać cały świat. Zewnętrzna jego część miała symbolizować widzialny świat. Na brzegu miał znajdować się warkocz symbolizujący ocean, a zewnętrzna w stosunku doń listwa była z kolei odpowiednikiem lądu po drugiej stronie morza, gdzie opierałaby się niebo.