Władze izraelskie niezbędnie potrzebowały paliwa i olejów do celów wojskowych I wojny izraelsko-arabskiej. Postanowiono więc niezwłocznie uruchomić rafinerię. W tym celu skompletowano obsługę rafinerii, doprowadzono instalacje do należytego stanu technicznego oraz wypompowano zgromadzoną wodę. Będące w zbiornikach zapasy ropy naftowej umożliwiły zabezpieczenie na kilka miesięcy potrzeb państwa na paliwo. Rafinerię jednak szybko zatrzymano z powodu braku surowca do przerobu. Po zakończeniu wojny, w 1949 roku zarząd rafinerią powrócił do Brytyjczyków. Pod koniec tego roku wznowiono dostawy ropy naftowej, które docierały teraz do Portu Hajfa zbiornikowcami. Z powodu wrogości sąsiednich państw arabskich, ropociąg Mosul-Hajfa był już na stałe nieczynny. Nacjonalizacja w 1956 roku Kanału Sueskiego doprowadziła do kryzysu sueskiego, którego skutkiem było między innymi kolejne utrudnienie dostaw surowca do rafinerii w Hajfie. Podjęto wówczas decyzję o budowie trzech zbiorników na paliwo w Portu Ejlat. Docierały tam zbiornikowce z ropą naftową z Iranu. Następnie ropę przetłaczano wybudowanym ropociągiem do Beer Szewy (były tam trzy zbiorniki). Stamtąd, od 1957 roku linią kolejową przewożono ropę do Portu Aszdod, a następnie statkami do Portu Hajfa.