W 1916 roku przebywał w Petersburgu na leczeniu. Współpracował tam z Centralnym Komitetem Obywatelskim Królestwa Polskiego niosący pomoc uchodźcom z ziem zajętych przez wojska niemieckie. W tamtym okresie wydawał także „Biblioteczkę dla wygnańców”.

Na początku 1917 roku powrócił do diecezji jako proboszcz parafii Św. Barbary w Berdyczowie. Tu stanął na czele Polskiego Komitetu Wykonawczego. Jako proboszcz kolegiaty ołyckiej założył kilkanaście szkół Macierzy Polskiej.

W maju 1919 roku grożono mu aresztowaniem i śmiercią, jednak ocalał dzięki pomocy miejscowej ludności. W czerwcu tego samego roku udał się do Warszawy na czele delegacji ludności polskiej, rusińskiej i czeskiej z Wołynia, w celu zapoznania władz państwowych z sytuacją na Kresach południowo-wschodnich oraz z prośbą o interwencję przeciwko niszczącej i morderczej działalności band bolszewickich. Delegacja złożyła w ambasadach Francji, Anglii i Stanów Zjednoczonych odpowiednie dokumenty ukazujące krwawe pogromy ludności żydowskiej. Spotkał się także Achillesem Rattim, z nuncjuszem apostolskim w Polsce, .