Foucault zastrzega jednak, że władza działa nie tylko negatywnie zakazując, cenzurując oraz wytyczając granice legalności, ma też swój pozytywny wkład. Według jego koncepcji bowiem władza za pomocą sumy lokalnych stosunków jest twórcza w tej dziedzinie.
Foucault dostrzega w tej formie zainteresowanie seksualnością efekt uboczny – władzę nad życiem, tzw. biowładzę, poprzez:
kontrolowanie ciał jednostek za pomocą kultu kultury i potencji zarządzanie liczebnością populacji ludzkiej, za pomocą projektów demograficznych i polityki prozdrowotnej.
Według niego człowiek nowoczesny jest zwierzęciem w polityce.
Foucault przez całe swoje wielotomowe dzieło doszukuje się prawdy o człowieku jako podmiocie pragnień w historycznych źródłach. Nie znajduje żadnej oczywistości, żadnego konkretu kiedy, dlaczego i w jaki sposób zachowania seksualne stały się problemem. Analizując starożytne teksty greckie i łacińskie, pochodzące z okresu IV w. p.n.e. i przełomu I/II wieku n.e., odsłania on sposoby, w jakie problematyzowano zachowania seksualne i związane z nimi praktyki. Specyfika tego polegała na dążeniu do samorealizacji poprzez seks. Przyjemność ówczesna filozofia i medycyna widziała jako metodę przekształcenia własnego bytu, życie miało stać się dziełem.