Swoje dzieła sygnował puncą ze znakiem w formie dwóch liter M z koroną, umieszczonych na tarczy o wklęsłym polu.
W latach 1709–1710 pozycję cechu poznańskich złotników zachwiała epidemia dżumy. W tych latach zmarło w Poznaniu, wskutek zarazy i jej następstw, ok. 75% mieszkańców (ok. 9 tys. zmarłych). Miasto opuściła szwedzka załoga, burmistrz i radni. Przed całkowitym upadkiem uratował Poznań król August II Mocny, który zwolnił miasto z podatków i zezwolił na sprowadzenie osadników z zagranicy (m.in. z Bambergu, zgodnie z propozycją biskupa poznańskiego, Krzysztofa Szembeka.
Spośród poznańskich złotników zarazę przeżyło tylko czterech, wśród nich Michał Meissner i Godfryd Wernheide, którzy ponownie zorganizowali cech i starali się przywrócić mu wcześniejsze znaczenie.
Czeladnikami Michała Meissnera byli Jan Czosnowski i Augustyn Szulc, a uczniami, od roku 1693, m.in. Adam Ignowski, Kazimierz Bęczyński z Kalisza, Piotr Jaworski, Bartłomiej Leman, Wojciech Chodorowski z Piotrkowa, Jakub Lewandowski, Michał Władysław Madliński.
Był żonaty z Magdaleną z Kotertów. Posiadał kamienicę oraz dom przy ul. Wielkiej. Ocenia się, że pod koniec życia był stosunkowo ubogi.