Na tych zasadach powstały w Łodzi enklawy domów familijnych (famuł) zakładów Izraela Poznańskiego przy ul. Ogrodowej, osiedle Księży Młyn zakładów Karola Scheiblera, kilka domów Juliusza Heinzla przy ul. Przejazd (ob. ul. J. Tuwima) czy osiedle domków kunitzerowskich na Widzewie, dla zakładów Juliusza Kunitzera i Ludwika Grohmana.
Pierwszą powojenną próbą budowy niezależnego od zakładów osiedla robotniczego było Osiedle im. Józefa Montwiłła-Mireckiego przy ul. Srebrzyńskiej, zrealizowane, choć nie w pełnym zakresie, w latach 1928–1931 przez magistrat m. Łodzi, w tym czasie zdominowany przez PPS. Było to osiedle zaprojektowane z dużym rozmachem, nowoczesne, stawiane później za jeden z najlepszych przykładów tego rodzaju inwestycji w skali europejskiej. Kryzys gospodarczy przełomu lat 20. i 30. zniweczył jego klasowe przeznaczenie, w wyniku czego szybko stało się ono miejscem zamieszkania łódzkiej klasy średniej (lekarze, urzędnicy). Mieszkania posiadały wysoki jak na ówczesne realia standard – elektryczność, bieżącą wodę i kanalizację, które to udogodnienia stanowiły rzadkość w przedwojennej Łodzi.