Pod uwagę brano Australię, Nową Zelandię, a nawet Palestynę, ale wybrano Patagonię ze względu na jej odizolowanie i argentyńską ofertę przekazania 100 mil kwadratowych (260 km²) ziem wzdłuż rzeki Chubut w zamian za zasiedlenie wciąż jeszcze niezdobytych obszarów Argentyny.

Pod koniec 1862 roku, kapitan Love Jones-Parry i Lewis Jones (na którego cześć nazwano Trelew) wyruszyli do Patagonii by ocenić, czy okolica nadaje się dla walijskich emigrantów. Najpierw odwiedzili Buenos Aires, gdzie przeprowadzili rozmowy z Ministrem Spraw Wewnętrznych Guillermo Rawsonem. Osiągnąwszy kompromis, wyruszyli na południe. Do Patagonii dotarli na pokładzie małego statku o nazwie Candelaria. Sztorm zepchnął ich do zatoki którą nazwali "Porth Madryn" – na cześć posiadłości Jonesa-Parry’ego w Walii. Miasto powstałe w pobliżu miejsca, gdzie przybili do brzegu, nosi nazwę Puerto Madryn. Po powrocie do Walii ogłosili, że okolica bardzo dobrze nadaje się do kolonizacji.