W zdecydowanej większości były to maszyny alianckie, zazwyczaj uszkodzone przez niemiecką obronę przeciwlotniczą (186 samolotów amerykańskich i 12 brytyjskich). Zgodnie z prawem międzynarodowym członkowie załóg byli internowani.

Już w 1940 roku samoloty brytyjskiego RAF przypadkowo zrzuciły bomby w rejonie Bazylei, Genewy i Zurychu. Zbrojne incydenty zaczęły się mnożyć w ostatniej fazie wojny, gdy zachodni alianci rozpoczęli zakrojoną na szeroką skalę ofensywę powietrzną przeciw III Rzeszy. Na celowniku RAF i USAAF znalazły się m.in. niemieckie miasta i obiekty militarne położone nieopodal granic Szwajcarii. Niejednokrotnie dochodziło wówczas do wypadków, gdy alianccy lotnicy omyłkowo atakowali terytorium Szwajcarii. W zdecydowanej większości incydentów uczestniczyły samoloty amerykańskie.

Bombardowanie Szafuzy

1 kwietnia 1944 miał miejsce najtragiczniejszy incydent związany z omyłkowymi atakami na szwajcarskie terytorium. Tego dnia kilkaset samolotów amerykańskiej 8. Armii Powietrznej napotkało nad Francją niesprzyjające warunki atmosferyczne, w postaci dużego zachmurzenia i silnego wiatru z północnego zachodu. W dodatku niedługo po starcie bombowiec B-24 „Liberator” prowadzący jedną z formacji odnotował awarię radaru. 22 „Liberatory” z 392.