przy skrzyżowaniu ulic Zielnej i Próżnej, gdzie tłum pozostawił na ulicy sześć zranionych lub nieprzytomnych osób.
Po zdemolowaniu kawiarni lub restauracji wiązanych ze stręczycielstwem robotnicy napadali na miejsca zamieszkania okolicznych sutenerów i innych przestępców. Do ataków doszło na ulicach Twardej, Zimnej, Krochmalnej, Miłej, Muranowskiej oraz na placu Grzybowskim. Sutenerów oraz ich wspólników ponownie wyciągano na ulicę i tam bito, ofiarami pogromu stali się m.in. prowadzący działalność przy ulicy Krochmalnej 8, powszechnie znani sutenerzy Josef Rozenman i Szlomo Aleksander oraz zarządczyni domu publicznego, Sara Barman. Do końca dnia do szpitali trafiło 14 rannych. Doszło do starć z policją, a prasa donosiła o obrzucaniu kamieniami karetek pogotowia.