w domach prywatnych czy kaplicach cmentarnych, co było w świetle prawa radzieckiego czynem zabronionym. Zamieszkiwał w drewnianej wilgotnej chacie w Podwłoczyskach. Była ona położona blisko bazaru, co okolicznym ludziom ułatwiało dotarcie do niego i korzystanie z podziemnego duszpasterstwa, które prowadził. KGB i MWD niejednokrotnie zatrzymywało i przesłuchiwało ks. Mireckiego, grożąc mu zsyłką oraz śmiercią. W kilku przypadkach był bezpośrednio zaatakowany i uchodził z życiem; gdy wrzucano granaty do domów, w których nocował lub gdy udało mu się zbiec z podpalonego domu, po czym przez wiele godzin ukrywał się w śniegu. Nigdy nie został przyłapany w trakcie wykonywania funkcji duszpasterskich. Znalazł schronienie u oddanych mu mieszkańców. W konspiracji sprawował sakramenty: odprawiał Msze święte, chrzcił, spowiadał, błogosławił małżeństwa. Obsługiwał jednocześnie 15 parafii na terenie Podola i Wołynia (niekiedy obsługiwał jednocześnie nawet 18 kościołów), podróżując pomiędzy miejscowościami pod osłoną nocy, furą lub saniami. Pracował na terenie Podola m.in. w Kamieńcu Podolskim, Derażni, Greczanach k. Chmielnickiego (Płoskirowa), Gródku Podolskim, Hołozubińcach, Latyczowie, Manikowcach, Połonnem. Dbał również o kaplicę na kijowskim Światoszynie.