Niektórym zezwolono na opuszczenie zamku, lecz na rozkaz Jana odcięto im stopy i dłonie.
30 listopada zbliżająca się zima doprowadziła ostatecznie do wywołanego brakiem pożywienia upadku zamku. Król chciał początkowo powiesić całą zbuntowaną załogę, jednakże jeden z kapitanów, Savari de Mauléon, odżegnał go od tego, napominając, iż w ten sposób stworzyłby precedens; na jego podstawie to król mógłby zostać powieszony w razie przegranej. W efekcie powieszono tylko jednego człowieka, młodego łucznika, który wcześniej należał do oddziałów Jana. Pozostali baronowie zostali uwięzieni w królewskich zamkach (m.in. Corfe). Kronika z Barnwell odnotowuje: „Nikt żyjący nie pamięta oblężenia tak zajadłego i tak mężnie bronionego. [...] Niewielu mogło pokładać wiarę w zamki”.
thumb|left|250px|Okrągła wieża centralna oraz dwie kwadratowe zamku w Rochesterze Jan zmarł w następnym roku, zatem zadanie odbudowy fortyfikacji spadło na nieletniego Henryka III, który wydał na ten cel 1000 funtów, budując nowe stajnie, poszerzając fosę i wzmacniając fortalicje. W pobliżu komnat królewskich powstała także nowa kaplica.