Ederle uznała, że pomimo tego pojedzie do Francji sama. Trenowała z Jabezem Wolffe – pływakiem, który 22 razy próbował przepłynąć kanał La Manche, jednak współpraca nie układała się najlepiej. Podczas pierwszej próby przepłynięcia kanału, 18 sierpnia 1925 roku, doszło do konfliktu. Ederle została zdyskwalifikowana, gdy Wolffe zarządził, aby inna pływaczka – Ishak Helmy (która dotrzymywała Trudy Ederle towarzystwa w wodzie) – wyjęła ją z wody. Według zeznań Ederle oraz innych naocznych świadków Gertrude Ederle nie topiła się, a jedynie odpoczywała na wodzie, unosząc się na niej twarzą w dół.
Próba z 1926 Kolejna próba przepłynięcia kanału odbyła się po roku i po zmianie trenera na Toma Burgessa – drugiego pływaka, któremu udało się przepłynąć Kanał (podczas 14. próby). Dnia 6 sierpnia 1926 woda miała temperaturę 16°C, więc pływaczkę pokryto grubą warstwą lanoliny, wazeliny, oliwy z oliwek i smalcu. Miało to zapobiec wychłodzeniu organizmu i poparzeniom przez meduzy.