Po nieudanej próbie zwrócenia jej uwagi machaniem rąk, George zaczyna składać samoloty ze stosu papierów na biurku, rzucając nimi w kierunku jej okna. Niestety, jego starania zdają się bezowocne, a papierowe samoloty z różnych przyczyn nie dolatują do okna Meg. W desperacji, po wykorzystaniu wszystkich arkuszy papieru na biurku, używa w ostatnim akcie rozpaczy kawałka papieru z peronu, na którym Meg pozostawiła ślad szminki. Niestety, w momencie kiedy George przymierza się do rzutu samolotem, ten wylatuje mu z ręki zdmuchnięty przez nagły powiew wiatru. W tym momencie Meg opuszcza swoje biuro, a mężczyzna zobaczywszy to, porzuca swoją pracę i wybiega z budynku, z nadzieją spotkania. Niestety kobiety nie ma już na ulicy. Rozgniewany podnosi samolot złożony z formularza oznaczonego szminką i rzuca nim w kierunku nieba. Samolot leci przez miasto, aż opada w ciemnym zaułku, gdzie leżą też inne papierowe samoloty, które ożywają i zaczynają się mieszać i latać nad ziemią. Samolot ze szminką odnajduje George'a, a chmura pozostałych papierowych samolotów pcha go w kierunku stacji kolejowej, gdzie następnie wpycha do pociągu. W tym samym czasie samolot oznaczony szminką odnajduje Meg, która biegnąc za nim, wsiada do pociągu.