Drugi napad UPA 26 stycznia 1945 roku w nocy nastąpił drugi napad UPA. Około 100 osób zabarykadowało się w kościele. Upowcy nie mogąc wyważyć drzwi do kościoła, wysadzili drzwi od zakrystii i tą drogą dostali się do wnętrza kościoła. Do środka wrzucono granaty i strzelano do bezbronnych ludzi. Potem na prośbę Ukrainki spokrewnionej z Polakami przerwano ogień. Ludziom, którzy ukryli się na zamkniętym chórze nakazano zejść grożąc spaleniem. Nie mogąc znaleźć klucza od drzwi do chóru, kilka-kilkanaście osób zeskoczyło w dół (według innej wersji spuścili się na powiązanych prześcieradłach). Po pewnym czasie upowcy wyłamali drzwi i sprowadzono na dół pozostałe osoby. Zebraną grupę Polaków wyprowadzono przed kościół i przystąpiono do ich rozstrzeliwania i zabijania siekierami bez względu na płeć i wiek. Kilka osób, w tym ks. Wojciech Rogowski próbowało ucieczki, lecz strzelano do nich. Ksiądz został ciężko ranny i zmarł wkrótce w szpitalu. Uratowała się Regina Tempa, którą oblano benzyną i zamierzano podpalić, jednak zdołała zbiec. W kościele uratowało się kilka osób schowanych na strychu.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Zbrodnie w Majdanie (powiat kopyczyniecki) · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.