Gdy grupa zwiedzających weszła na skały w środkowej części wodospadu z zamiarem wykonania pamiątkowych zdjęć ktoś z innej grupy turystów, przebywającej wówczas powyżej wodospadu, otworzył zastawkę. Masa wody uderzyła w osoby pod wodospadem, w wyniku czego jedna z kobiet zginęła na miejscu, a jej mąż, major Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, doznał ciężkich obrażeń.
Kolejny wypadek miał miejsce w lipcu 1965 r. Na grupę turystów pod wodospadem spadł grad kamieni, z których jeden poważnie ranił uczestniczkę wycieczki. jak się okazało, winnym był 10-letni chłopiec, który pozbawiony nadzoru, zabawiał się rzucaniem kamieniami w głąb wąwozu. Po kolejnym śmiertelnym wypadku w Wąwozie Kamieńczyka w 1973 r. dostęp do wodospadu został na dłuższy czas zamknięty. Otwarto go dopiero w 1980 r, gdy ściany gardzieli przykryto siatką, która miała zapobiec spadaniu obrywających się odłamków skalnych. Ponowne zamknięcie dostępu miało miejsce w 1985 r. i trwało do roku 1991. Wówczas wprowadzono obowiązek noszenia kasków przes osoby schodzące do wodospadu.