18.00, po długim przygotowaniu artyleryjskim, wyszło natarcie sowieckiej 33 BS. W skoncentrowanym ogniu pięciu baterii 3 pap Leg. brygada poniosła wielkie straty i została zmuszona do wycofania się na pozycje wyjściowe. Ciężkie chwile przeżywała 6 BP Leg., na którą uderzyła cała 16 DS. Po południu front polski pękł między Brzostowicą Małą a Koleśnikarni. 9 pp Leg., atakowany przez 46 i 47 BS, został odrzucony o cztery pięć km w kierunku Świsłoczy. Natomiast sąsiadujący z nim od północy 23 PP po ciężkim boju z 48 BS utrzymał swoje pozycje, zagrażając prawemu skrzydłu oddziałów nieprzyjaciela, które wdarły się w głąb polskiej obrony. Płk Wieczorkiewicz, wykorzystując dogodne ukształtowanie linii frontu, nakazał 23 pp aktywne wsparcie lewego skrzydła 9 pp Leg. Jednocześnie ppłk Bończa-Uzdowski, który nie miał łączności z 6 BP Leg., z własnej inicjatywy przygotował kontratak odwodów 5 BP Leg. na prawym skrzydle 9 pp Leg. W efekcie około godz. 16 z trzech stron wyszło przeciwnatarcie 3 DP Leg. na oddziały sowieckie, które dokonały wyłomu w polskim froncie: od północy nacierały dwie kompanie 23 pp z jedną baterią, od frontu dwa bataliony 9 pp Leg. z dwiema bateriami, od południa trzy kompanie 8 pp Leg. z dwiema bateriami. Poszczególne grupy działały na własną rękę, bez łączności ze sobą i wspólnego dowództwa.