Na trasie tej Polacy mogli liczyć na ciepłe przyjęcie i pomoc materialną ze strony miejscowej ludności, gdziekolwiek się pojawili – już wówczas byli bowiem kojarzeni z bohaterami walk o wolność. Jednocześnie byli śledzeni i inwigilowani przez tajnych agentów policji austriackiej. W stolicy węgierskiej spotkali się m.in. z poetą Mihálym Vörösmartym oraz innymi sprzymierzeńcami polskich aspiracji niepodległościowych.

Na przełomie lat 1831/1832, Seweryn Dziewicki, naciskany przez policję, przeniósł się do Wiednia, a stamtąd do czeskiego Brna. W międzyczasie podejmował – nie bez trudności – próby uzyskania paszportu do Francji. Ostatecznie na ziemi francuskiej stanął w marcu lub w kwietniu 1832 r.

W pierwszej kolejności został skierowany do Zakładu Emigracji Polskiej w Bourges. Tam, znajdując się w skrajnie trudnych warunkach materialnych, Dziewicki złożył podanie o zapomogę socjalną do Komitetu Narodowego Polski. Podanie Dziewickiego zostało rozpatrzone negatywnie, jednak wkrótce Dziewicki ponownie spotkał się z Janem Bartkowskim, który zapomogę otrzymał i podzielił się nią z przyjacielem. W dniu 1 VI 1832 Seweryn złożył prośbę o pozwolenie na kontynuowanie studiów prawniczych, przerwanych po wybuchu powstania listopadowego. Zamierzał studiować w Strasburgu lub w Montpelier, jednak władze skierowały go do Dijon (jesienią 1832).