Użycie przy niej rosyjskich ksiąg liturgicznych było częścią prowadzonej od roku kampanii delatynizacji Kościoła unickiego na ziemiach litewskich i białoruskich, przygotowującej planowaną przez władze carskie konwersję wszystkich unitów na prawosławie.
Protoprezbiter Michał Gołubowicz wziął aktywny udział w przygotowania do likwidacji unii w Rosji, co ogłosił w 1839 synod połockiWyjątek uczyniono wówczas dla unickiej diecezji chełmskiej, która przetrwała do 1875.. W procesie szerzenia prawosławia na ziemiach zabranych był najbliższym współpracownikiem kierującego omawianym procesem biskupa Józefa (Siemaszki), któremu już latem 1834, jako jeden z pierwszych duchownych w diecezji, zadeklarował, że jest gotów przejść na prawosławie. Zasiadał w komisji, która egzaminowała unickich duchownych pod kątem opanowania obrządku synodalnego. Dokonywał również wizytacji w parafiach i oceniał stosunek proboszczów do wprowadzanych zmian.