Kobieta przekonana była o winie ukochanego i chciała ponieść odpowiedzialność za zbrodnię zamiast niego.

Do Juliusa Farrara zgłasza się Henry Angell, pielęgniarz denata, który oznajmia, że w noc morderstwa widział go, jak wychodził z posiadłości. Zdesperowany Julius przyznaje się do nocnej wizyty i staje się w ten sposób głównym podejrzanym, choć twierdzi, że to nie on zabił Richarda.

Podejrzanie zachowuje się również schorowana matka Richarda oraz jego brat, Jan - opóźniony w rozwoju dziewiętnastolatek, którego brat za życia planował wysłać do zakładu dla chorych umysłowo. Policja wykrywa jednocześnie w chłopcu niebezpieczne zainteresowanie zbrodniami oraz amunicją. Wkrótce skierowane na Jana podejrzenia zdają się potwierdzać, gdy chłopiec sprytnie podpuszczony przez pannę Bennett, przyznaje się do zbrodni i terroryzuje mieszkańców bronią.