W miejscowej gospodzie opowiadali przygodnym towarzyszom o planie pozbycia się Paprockiej.

15 kwietnia 1638 roku Koles oskarżył Paprocką o czary – to właśnie czarami miała doprowadzić do śmierci drugiego męża i skłonić Paprockiego do ślubu. Dowodem miał być "przypadkowo" odnaleziony garnek z kośćmi. Sędzią w procesie był burmistrz Wojciech Łochowski, a prokuratorem (instygatorem) Joachim Byszewski, wspólnik w spisku Tomasza Kolesa.

Przeciwko Katarzynie Paprockiej zeznawała jej sąsiadka, Jadwiga Pędziwiatrowa, rodzina Paprockiego, członkowie cechu krawieckiego, a nawet członkowie sądu oraz żona prokuratora i spiskowca, Regina Byszewska. Adam Paprocki zeznawał na korzyść kobiety. Wynajęty obrońca przedstawił zeznania świadków słów Kolesa, który opowiadał w gospodzie o tym, jak zamierza spreparować dowody przeciwko Katarzynie Paprockiej. Obrońca podważył również wiarygodność świadków powołanych przez oskarżenie oraz przedstawił pozytywną opinię o Katarzynie Paprockiej wydaną przez radę miasta Chełmna.