Już wcześniej zauważono, że rozpad promieniotwórczy dostarcza informacji na temat wieku Ziemi. Po kilku latach od odkrycia promieniotwórczości stwierdzono, że rozpad jądra prowadzi do przekształcenia nietrwałych pierwiastków promieniotwórczych w trwałe, zwykłe pierwiastki, przy czym czas rozpadu jest charakterystyczny dla danego izotopu i można go oznaczyć. Już w 1904 r. Ernest Rutherford doszedł do wniosku, że zjawisko to może posłużyć do określenia wieku Ziemi. W rok później tym problemem zajął się amerykański chemik Bertram Borden Boitwood. W 1907 r. opracował metodę, dzięki której ustalił wiek Ziemi na 2,2 mld lat, a wiek Układu Słonecznego co najmniej na 5 mld lat.
Ważne dla sprawdzenia tej hipotezy okazało się uwzględnienie możliwości, jakie zawierały wykryte w 1939 r. promieniowanie kosmiczne bombardujące Ziemię. Promieniowanie kosmiczne to strumień cząstek elementarnych stale docierających z przestrzeni kosmicznej na Ziemię. Cząstki zawarte w promieniowaniu kosmicznym po drodze zderzają się i wchodzą w reakcję z cząsteczkami azotu. W 1946 Libby wykazał, że pewna część atomów azotu zmienia się w promieniotwórczy węgiel, czyli w izotop węgla C-14, a ten z kolei szybko przechodzi w dwutlenek węgla, przyswajany przez rośliny i obecny w całej przyrodzie.