Na zlecenie Muzeum Archidiecezjalnego prace naprawcze wykonywał jego pracownik, ks. Siegfried Zimmer, który jednak zamówił w trakcie naprawy u swojego dawnego parafianina, Georga Kupke, kopię obrazu. Gdy w 1947 roku zmuszono go do wyjazdu z Wrocławia do sowieckiej strefy okupacyjnej w Niemczech, zamienił obrazy i wywiózł oryginał zawinięty w ceratę. Jako przynętę dla celników zabrał ze sobą złote monety, które zgodnie z jego planem zostały skonfiskowane. Ks. Zimmer zamieszkał w Bernau pod Berlinem. Obraz znalazł się w mieszkaniu księdza. W roku 1954 ks. Zimmer wyjechał do Niemiec Zachodnich, zabierając ze sobą obraz. Zamieszkał w Monachium. W latach sześćdziesiątych sprzedał obraz antykwariuszowi Franzowi Waldnerowi.

Od roku 1948 pozostała we Wrocławiu kopia obrazu uchodziła za oryginał Cranacha. Oryginalność obrazu znajdującego się we wrocławskiej katedrze podważyła dopiero w 1961 roku polska konserwator Daniela Stankiewicz. Od 1970 roku oryginał był kilkakrotnie oferowany na międzynarodowym rynku antykwarycznym. W roku 1971 szwajcarski ekspert dr Koeplin z Bazylei potwierdził autentyczność obrazu Cranacha i wiedząc o pochodzeniu dzieła powiadomił o tym ambasadę PRL w Kolonii, która jednak nie nadała sprawie biegu. Dopiero na początku XXI wieku prywatny kolekcjoner przekazał go szwajcarskiemu Kościołowi.