Zawodnicy startowali w kolejności odwrotnej w stosunku do numerów startowych. Na próbę nie wyjechała jednak nawet połowa startujących kierowców. Prolog przerwano i anulowano jego wyniki po wypadku Dariusza Marciniaka (Toyota Corolla), który nie opanował samochodu i wpadł w stojącą przed budynkiem grupę kibiców. Trzy osoby zostały ciężko ranne, ale ich życiu nic nie groziło.
Etap 2 Paweł Przybylski od początku ruszył do ataku, wygrywając kolejne próby niemal jak chciał. Tylko trzy z piętnastu prób pierwszego dnia rajdu nie zakończyły się zwycięstwem białej Toyoty. Robert Herba mimo ambitnej postawy nie był w stanie dotrzymać kroku kierowcy Toyoty, a dodatkowo przegrywał także z Bogdanem Herinkiem. W grupie N bardzo mocno zaczął Krzysztof Hołowczyc, plasując się przy okazji na czwartej pozycji w całym rajdzie, choć początkowo przegrywał rywalizację z Andrzejem Chojnackim.
F-2 to była wewnętrzna sprawa kierowców Renault. Bogdan Herink szybko zaczął odjeżdżać Andrzejowi Koperowi. Sensacyjnie zaczął jechać Jindřich Štolfa, który na znacznie słabszej Škodzie nie znajdował sposobu w tej kategorii tylko na "Harnasia".