Młodzi kochankowie coraz częściej snuli plany ucieczki z Hanoweru. Jednak brak pieniędzy uniemożliwiał im to. W maju 1694 Filip raz jeszcze opuścił Hanower. Stamtąd udał się do Drezna, gdzie został mianowany generałem armii elektora saskiego. Kontrakt, który podpisał, był dla niego korzystny finansowo. Wrócił więc do Hanoweru po miesiącu z nadzieją na lepsze jutro. Cały dwór w tym czasie zdążył się przenieść do pałacu letniego poza Hanowerem. Związana z tym nieobecność męża i teściowej Zofii Doroty była czynnikiem ułatwiającym ucieczkę. W zamku w dniu, kiedy Filip miał po raz ostatni udać się do Zofii Doroty, był jedynie wiekowy ojciec Jerzego Ludwika, Ernest August.
Śmierć Księżna Platten prawdopodobnie została poinformowana o planowanej na 2 lipca 1694 ucieczce Filipa z Zofią Dorotą. Powiadomiła o tym Ernesta Augusta, który wręczył jej nakaz aresztowania hrabiego Königsmarcka. W momencie opuszczenia komnat Zofii Doroty lub powracając do niej następnego dnia, Filip został napadnięty przez czterech kawalerzystów z mieczami. W trakcie tejże potyczki jeden z nich zadał Filipowi śmiertelny cios. Ciało miało zostać wrzucone do rzeki Leine lub pogrzebane w lochach zamku. Gdy kochanek Zofii Doroty nie pojawiał się, ta udała się do tajnego radcy dworu, błagając go o zbadanie sprawy zniknięcia Filipa.