Rappaport nie dożył publikacji, zginął podczas wysiedlenia czerwcowego w 1942.
W aptece zaopatrywano się w farbę do włosów dla odmłodzenia wyglądu, do produkcji której półfabrykaty dostarczał dr Ludwik Żurowski oraz luminal, który podawano dzieciom ukrywanym lub przemycanym poza getto.
W grudniu 1941, po formalnym zamknięciu poczty w getcie, apteka przejęła jej funkcję i stała się punktem nielegalnych kontaktów mieszkańców getta z „aryjską” stroną miasta. Pracownicy apteki byli łącznikami przenosząc korespondencję, cenne przedmioty i szmuglując do getta zakupioną żywność, leki i zamawiane artykuły.
W okresie nasilonych aresztowań apteka stała się azylem dla represjonowanych, którzy korzystając z całodobowego dyżuru, szukali w niej schronienia. Pełniła rolę ostatniego punktu kontaktowego dla wysiedlanych tuż przed wyprowadzeniem ich z placu Zgody. Służyła także jako miejsce ukrycia kilkunastu starych i cennych tor, które przetrwały wojnę oraz prywatnych dokumentów powierzonych Pankiewiczowi przez wysiedleńców.