Spowodowało to, że władze miejskie i partyjne zdecydowały się na naniesienie poprawek do projektu. Wprowadzono formy bardziej klasyczne, m.in. kolumnadę, architektura oraz wystrój wnętrza miały teraz być bardziej monumentalne i podkreślać potęgę i rozwój sowieckiej Syberii. Wnętrza nie miały już być ascetyczne, z dominacją bieli i brakiem dekoracji. Odwrotnie - pojawić się miały rzeźby, lustra, ornamenty, kryształowe żyrandole. Wszystko to znacząco opóźniło budowę teatru. Do tego czasu koszty budowy pochłonęły już ponad 20 milionów rubli, a planowano wydać jeszcze kolejne 15 milionów. Na budowie pracowało ok. 350 robotników. W dalszym ciągu występowały problemy z akustyką (głównie z uwagi na kopułę), z którymi kolejni eksperci nie potrafili sobie poradzić. W 1937 budynek był ukończony jedynie w 66,7%. Choć otwarcie planowano na 1940 to kiepska organizacja pracy, braki w surowcach oraz w sprzęcie sprawiły, że termin ten okazał się nierealny. Na budowie teatru swe piętno odcisnął także okres Wielkiego Terroru. W 1937 wykryto tam rzekomą grupę szpiegów oraz dywersantów i w zasadzie rozstrzelano większą część kadry inżynierskiej, która do tej pory pracowała nad budową Teatru Opery i Baletu. Jeszcze w 1939 utworzono grupę operowo-baletową, która z powodu braku siedziby wystawiała spektakle m.in. w Tomsku i w Irkucku.