Pierwszy z tych obrazów należy do największych i najpiękniejszych martwych natur namalowanych przez van Gogha. Przedstawia bujny bukiet w pełnym rozkwicie. Choć van Gogh czasami przypisywał kwiatom pewne znaczenie, tym razem nie zawarł jakiś konkretnych skojarzeń. Oczywiste jest jednak, że postrzegał wszystkie kwitnące rośliny jak celebrację narodzin i odnowy – jako pełnię życia. To poczucie jest tu podkreślone przez świeżą, wiosenną zieleń tła. Falujące smugi farby, kładzione ukośnymi pociągnięciami pędzla, ożywiają płótno stanowiąc przeplatającą się grę kwiatów i liści. Pierwotnie róże miały kolor różowy (wyblakły z biegiem czasu), który kontrastował z zielenią tła. Podobne zestawienia barw dopełniających fascynowały van Gogha. Ponieważ warstwa farby była bardzo gruba, oba obrazy artysta musiał zostawić w Saint-Rémy, kiedy wyjeżdżał w dniu 16 maja 1890. Jak wyjaśniał Theo, ich wyschniecie musi zabrać miesiac. Dopiero potem będą mogły być one wysłane do Auvers.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Martwa natura: wazon z różami · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.