Sprawy zaprowadziły McFarlane’a do domu Oldacre’a w Norwood, gdzie miał sprawdzić kilka dokumentów. Były one trzymane w sejfie w pokoju, gdzie rzekomo miało miejsce morderstwo. McFarlane wyszedł dość późno, więc postanowił przenocować w lokalnej gospodzie. O morderstwie przeczytał w gazecie następnego ranka w pociągu. Była tam wyraźnie mowa, że policja szuka właśnie jego.

Dowody przeciwko młodemu McFarlane’owi są dosyć obciążające. W pokoju pana Oldacre’a znaleziono laskę prawnika ze śladami krwi, a ze stosu drzewa płonącego na podwórzu czuć było swąd palonego ciała. Wydaje się więcej niż prawdopodobne, że to McFarlane popełnił zbrodnię, zwłaszcza że jest wiadome, iż był tam w tamtym czasie.

Wydaje się, że to Inspektorowi Lestrade udaje się podążać właściwym tropem, w przeciwieństwie do Holmesa. Holmes zaczyna swoje śledztwo od podróży do Blackheath, co dziwi Lestrade’a, który spodziewał się, że tamten najpierw pojedzie do Norwood. Mimo że udaje mu się zdobyć kilka użytecznych informacji w obu miejscach, musi przyznać, że nadal brak wyjaśnienia, co się stało z Oldacrem ponad to, które oficjalnie wysunął Lestrade.