Model rozgrywki i jego poszczególne elementy były przedmiotem krytyki. Keza MacDonald z IGN stwierdziła, że gra to w większości przerywnik filmowy. Przez 70% czasu gracz ogląda zamiast grać. Nawet jeśli gracz nominalnie jest zaangażowany w akcję poprzez tzw. quick time event, niepowodzenie często nie ma wpływu na to, co faktycznie stanie się z bohaterami. Giancarlo Varanini negatywnie ocenił fragmenty z walką. Jego zdaniem segmenty z gatunku rail shooter oferują niewielką różnorodność i funkcjonalnie sprowadzają się do przytrzymania jednego przycisku, aby wystrzelić pociski, a następnie okresowego naciskania drugiego, aby wystrzelić rakiety, gdy namierzenie celu zostanie osiągnięte.

Fabuła i fragmenty w stylu anime były chwalone przez recenzentów. Christian Donlan z serwisu Eurogamer napisał, że animacje postaci wydają się zarówno żywe, jak i cudownie powściągliwe, a styl graficzny to najlepsza trójwymiarowa implementacja estetyki mangi, jaką kiedykolwiek widział. Podobnie wyraziła się MacDonald pisząc, że statyczne ilustracje pojawiające się pomiędzy odcinkami są niezwykle szczegółowe – jak można się spodziewać po studiu, którego pracownicy są przepełnieni pasją do mangi i anime. W ocenie MacDonald Asura's Wrath to jedno z największych osiągnięć japońskiej animacji od bardzo długiego czasu.