Wyszedł jednak na wolność w 1971 roku po ułaskawieniu przez prezydenta Nixona z zastrzeżeniem, że nie może przez 10 lat prowadzić działalności związkowej.

Mimo tego postanowił dochodzić swoich praw w sądzie, a także zapoczątkował kampanię wymierzoną w aktualnego przewodniczącego Teamsters – Franka Fitzsimmonsa, który z kolei miał dobre układy z mafią i kontakty z Białym Domem. Hoffa miał już na pieńku z całą administracją prezydencką i jego powrót na fotel przewodniczącego nie byłby dobry dla mafii, gdyż wznowiłoby to śledztwa FBI w sprawie niejasnych interesów związku Teamsters.

30 lipca 1975 roku Jimmy Hoffa udał się do restauracji Machus Red Fox (przedmieścia Detroit). Spotkać miał się z trzema osobami: przywódcą związkowym z Detroit, ważną osobą lokalnego świata przestępczego i przedstawicielem Teamsters ze stanu New Jersey. W oczekiwaniu na gości (przybył jako pierwszy) zadzwonił do żony, informując ją, że spotkanie się opóźnia. Kontakt telefoniczny jest ostatnią udokumentowaną rozmową Hoffy.