Rodzinie i znajomym wmawiała, że mąż ją porzucił.

Po mniej więcej roku twierdziła, iż słyszała pogłoski o wypadku samochodowym, w którym ponoć zginął jej mąż. Było to jednak jej kolejne kłamstwo. Krótko po rozpowiedzeniu tych rewelacji, powtórnie wyszła za mąż. Tym razem za mężczyznę bardziej zbliżonego do niej wiekiem. Małżeństwo było jednak burzliwe, a Renczi znów targały podejrzenia co do wierności drugiego męża. Kilka miesięcy później mężczyzna przepadł bez śladu. Renczi znów zaczęła opowiadać bliskim, że kolejny mąż również od niej odszedł. Dodatkowo twierdziła, jakoby dostała od niego list, w którym rzekomo pisał, że odchodzi na zawsze. Było to jej ostatnie małżeństwo.

W późniejszych latach miała liczne romanse, zarówno z kawalerami, jak i żonatymi mężczyznami. Wszyscy znikali po kilku dniach lub miesiącach znajomości z Renczi. Po ich zniknięciu zawsze twierdziła, że została przez nich zdradzona i porzucona.