Prace nad scenariuszem Jak twierdzi scenarzysta Piotr Czaja w wywiadzie dla „Głosu Wielkopolskiego”, większość akcji filmu Kac Wawa luźno opiera się na kilku zdarzeniach z lat 1997–2006, które zaczął układać w scenariusz (zatytułowany „2 dni rozpusty”) w roku 2006 i zamierzał zrealizować jako amatorski film oraz opublikować go w Internecie. Później poznał Jacka Samojłowicza, który zainteresował tematem swojego znajomego współproducenta i dzięki temu powstał film kinowy. Zdaniem scenarzysty akcja jest tylko tłem dla zadrwienia tak z siermiężnej polskiej prostytucji, jak i wszędobylskiego chamstwa, cwaniactwa oraz zachowań panów, którzy na chwilę wyrwą się z domu. W czasie realizacji filmu bez uzgodnienia z autorem dokonano licznych zmian w scenariuszu, zmieniony został również tytuł filmu

Krytyka Obraz spotkał się z przytłaczająco krytycznymi recenzjami i został określony jednym z najgorszych polskich filmów nakręconych w XXI wieku. Łukasz Muszyński z portalu Filmweb stwierdził, że w wywiadzie dla radiowej Czwórki Łukasz Karwowski ujawnił, że zrobił „Kac Wawę” po to, by zobaczyć, jak się „cycki trzęsą w trzy de”. Proponowałbym, by następnym razem znalazł bardziej racjonalne powody dla nakręcenia filmu.