Losy cmentarza Bezpośrednio po bitwie ciała żołnierzy pozbierane z pól bitewnych w okolicznych miejscowościach, oraz zmarłych w szpitalach polowych, pochowano w grobach na miejscu obecnego cmentarza. Grunt na cmentarz ofiarowała rodzina Dydyńskich z dworu w Słupi. Później, gdy w wyniku zwycięskiej dla Austriaków operacji łapanowsko-limanowskiej i bitwy pod Gorlicami front przesunął się dalej na wschód, Austriacy przystąpili do budowy reprezentacyjnego cmentarza. Prace wykonywali głównie jeńcy włoscy i rosyjscy. Po ukończeniu budowy uroczystego poświęcenia kościoła dokonał ksiądz ze Szczyrzyca. W uroczystości brał udział dwór w Słupi i miejscowa młodzież szkolna z nauczycielami.

W okresie Polski międzywojennej cmentarz jako nowy był jeszcze w dobrym stanie. Po II wojnie ranga cmentarza w świadomości społeczeństwa i ówczesnych władz zmalała, przybyły bowiem nowe, świeższe cmentarze i dramatyczne historie nowej wojny. Młodzież szkolna uporządkowywała cmentarz przed dniem Wszystkich Świętych i zapalała znicze, jednak cmentarz ulegał w naturalny sposób niszczeniu przez czynniki pogody i roślinność. Dopiero od lat 90. zaczęto bardziej dbać o cmentarze z I wojny światowej. Ten również został poddany generalnej renowacji i obecnie wygląda nieco inaczej, niż pierwotnie.