Znajdujące się tam siły egipskie nie miały praktycznie już szans na wyrwanie się z okrążenia. Dużym sukcesem było zdobycie fortu Irak Suwajdan, dzięki czemu wzmocniono ochronę własnych linii komunikacyjnych. W dniu 12 listopada egipski minister wojny Mohammad Haidar zwrócił się z prośbą do jordańskiego króla Abdullaha o udzielenie pomocy w celu uwolnienia egipskiej 4 Brygady znajdującej się w okrążeniu w „worku al-Faludża”. W następnych dniach doszło do tajnych konsultacji pomiędzy rządami Egiptu, Transjordanii, Iraku i Syrii, w rezultacie czego powstał plan operacji Damaszek. Syria zgodziła się przegrupować dwa swoje bataliony piechoty do północnej Samarii, aby zluzowane w ten sposób dwa irackie regimenty przenieść na południe z celem przeprowadzenia ataku na linii Bajt Dżibrin – al-Faludża. Realizacja tego planu była jednak nieustannie odwlekana w czasie, ponieważ istniały duże rozbieżności na temat sposobu ewakuacji 4 tys. egipskich żołnierzy. Dużym problemem była konieczność zniszczenia ciężkiego sprzętu wojskowego i wycofanie Egipcjan pieszo przez trudne górskie tereny. Dla egipskiej armii oznaczało to bardzo dużą stratę, dlatego poszukiwano innych rozwiązań. Tymczasem dostarczano im zaopatrzenie drogą powietrzną. Ze względów bezpieczeństwa wszystkie loty odbywały się jedynie nocą.