Karna kompania była rozlokowana w trzech budynkach. Parter murowanego budynku, wykorzystywanego wcześniej jako szkoła, zajmowały niemieckie więźniarki funkcyjne oraz SS-Aufseherin. Poddasze tego samego budynku zajmowały więźniarki – Żydówki francuskie. Pozostałe więźniarki – część Żydówek francuskich, Polki, Rosjanki, Ukrainki, Jugosłowianki i Czeszki – mieszkały w drewnianym baraku bez okien. Ostatni z budynków służył jako kuchnia. Teren podobozu otoczony był podwójnym ogrodzeniem z drutu kolczastego, a w narożnikach rozlokowano wieże strażnicze. Druty nie były pod napięciem.
Przebieg masakry W godzinach wieczornych francuska Żydówka wracała po schodach na poddasze budynku współdzielonego z niemieckimi więźniarkami funkcyjnymi. Jedna z funkcyjnych, niemiecka prostytutka Elfriede Schmidt uznała, że widzi w jej ręce kamień. Zawołała na pomoc wartowników SS informując ich, że została przez tę więźniarkę pobita.