Wybory prezydenckie W październiku 2011 została kandydatką w wyborach prezydenckich, startując jako niezależna. Uzyskała jednak poparcie ze strony grona polityków opozycyjnych wobec prezydenta Eduarda Kokojtego. Z tego powodu bywała określana „kandydatką opozycji”.
W pierwszej turze wyborów 13 listopada 2011 zajęła drugie miejsce, zdobywając 25,37% głosów i tylko nieznacznie przegrywając z faworytem sondaży i kandydatem władz, Anatolijem Bibiłowem, który uzyskał 25,44% głosów poparcia.
W drugiej turze głosowania 27 listopada 2011, według wstępnych wyników ogłoszonych następnego dnia przez komisję wyborczą (spośród 75 z 84 okręgów wyborczych), uzyskała 56,7% głosów, podczas gdy Anatolij Bibiłow 40% głosów. Bibiłow zakwestionował jednak podane wyniki i złożył skargę wyborczą do Sądu Najwyższego, oskarżając sztab Dżyojewej o fałszerstwa wyborcze, w tym zastraszanie wyborców i wręczanie łapówek. Jeszcze tego samego dnia sąd wstrzymał dalsze ogłaszanie wyników wyborów do czasu rozpatrzenia skargi. Dżyojewa odrzuciła oskarżenia i wezwała rywala do wykazania się obywatelską postawą i akceptacji porażki.