Po godzinie 10:00 nastąpił wzrost napięcia wśród demonstrantów. Z opanowanego milicyjnego radiowozu robotnicy nadawali najpierw swoje postulaty, z czasem zaczęły tam jednak padać hasła otwarcie wrogie wobec władzy. Po południu większość demonstrantów zaczęła rozchodzić się do domów, jednak mniejsze grupy rozlały się po mieście, aby kontynuować manifestację. Ok. godz. 11:00 doszło do zniszczenia radiostacji zagłuszającej w gmachu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych przy narożniku ulic Dąbrowskiego i Mickiewicza. Momentem przełomowym okazało się nadanie z radiowozu informacji o aresztowaniu delegatów ZISPO, którzy 26 czerwca prowadzili rozmowy z władzami w Warszawie. Grupa demonstrantów udała się pod Więzienie Centralne przy ulicy Młyńskiej zwane „poznańską Bastylią”. Demonstranci wdarli się do niego przy użyciu ciężkich narzędzi i wypuścili na wolność 257 więźniów. Delegacji jednak tam nie znaleziono, gdyż podana informacja okazała się plotką. Część demonstrantów przystąpiła do niszczenia akt więziennych. Inni opanowali gmachy prokuratury i sądu. Akta wyrzucano na ulicę i palono, a sprzęty częściowo zdemolowano. Dokonano też przejęcia broni palnej od rozbrojonej załogi więzienia i ze składów, którą rozdano protestującym.
Źródło i licencja
Fragment artykułu Wikipedia — Poznański Czerwiec · historia autorów.
Tekst: CC BY-SA 4.0. Wydzielono fragment z dłuższego artykułu.