19 listopada 1943 roku w towarzystwie więźnia Romana Cieliczki uciekli z obozu, przecinając druty ogrodzenia. Po długiej tułaczce dotarli do Goczałkowic. Tam zostali ciepło przyjęci przez Polaków. Później wyjechali do Zakopanego i zamieszkali u znajomych Cieliczki. Tabeau wyjechał pociągiem towarowym do Krakowa, natomiast Cieliczko wstąpił do oddziału partyzanckiego. Zginął w czasie jednej z akcji sabotażowych. Tabeau skontaktował się z Teresą Lasocką-Estreicher, później przyłączył się do krakowskiej konspiracji PPS. Jeszcze w grudniu 1943 roku Jerzy Tabeau przystąpił do sporządzenia sprawozdania o obozie. Pracę ukończył na początku 1944 roku.

W marcu z polecenia konspiracji, opuścił Kraków i udał się z ważną misją. Miał dostać się do Londynu, by przekazać raporty polskiego ruchu oporu i osobiście potwierdzić aliantom prawdę o nazistowskich zbrodniach. Podróż odbyła się bez dramatycznych sytuacji. Po powrocie do kraju udał się na Sądecczyznę, aby utworzyć „Socjalistyczne Bataliony Śmierci”.

W czasie jednej z potyczek koło Jordanowa w październiku 1944 roku Tabeau został ranny w głowę, w wyniku czego nastąpił u niego częściowy paraliż. Doczekał końca wojny.