Uzyskawszy w 1678 krótkie posiedzenie u króla, Tonge powiadomił go o spisku papistów. Oatesowi nakazano stawienie się w Izbie Gmin. Za pomocą zręcznych kłamstw wezwany duchowny przekonał jej członków do swych racji, wykorzystując m.in. antykatolickie nastawienie większości parlamentarzystów. Przedstawione przez niego „dowody” doprowadziły do serii aresztowań, głównie niewinnych jezuitów i kilku spośród znanych katolickich lordów. Wielu podejrzanych torturowano w okrutny sposób, ponad 30 z nich stracono (wśród nich znalazł się św. Oliver Plunkett, prymas Irlandii). Parlament uznał Oatesa za patriotę, przyznał mu pensję i gabinet w Whitehallu.
Upadek Pozycja Oatesa zachwiała się, gdy ten posądzał o udział w spisku angielską królową. W trakcie przesłuchań często symulował choroby i udawał omdlenia. Do 1684 wszystkie jego fałszywe oskarżenia zostały obalone. Jakub, książę Yorku, pozwał Oatesa do sądu za zniesławienie go, zażądał 100 000 funtów odszkodowania i wygrał proces. Po koronacji na króla Jakuba II w 1685 duchownego skazano na dożywotnie pozbawienie wolności i obowiązek noszenia nakrycia głowy ze specjalną inskrypcją o jego zbrodniach krzywoprzysięstwa. Raz w roku wymierzano mu chłostę pięciu batów i zakuwano w gąsior.