Pracownia Józefa jest uboga, wypełniają ją proste narzędzia i deski, podłoga zasypana jest wiórami. Przedstawiane postacie są chude i zaniedbane, robią wrażenie ludzi zniszczonych pracą i troskami. Szczególnie przygnębiające wrażenie robi postać stroskanej Matki Boskiej o przedwcześnie postarzałej i pooranej zmarszczkami twarzy. Przez otwarte drzwi do warsztatu Józefa zagląda stadko owiec.

Obraz utrzymany jest w jasnej kolorystyce, w której przeważają brązy. Malarz zadbał o pieczołowite przedstawienie nawet najdrobniejszych szczegółów, malując autentyczną pracownię biednego cieśli na Oxford Street w Londynie.

Odbiór Obraz wystawiony po raz pierwszy w Royal Academy w 1850 roku spotkał się z ostrym sprzeciwem i oburzeniem. Krytykowano go za realizm i dosłowność, potępiano za przedstawienie Świętej Rodziny jako ludzi biednych, prostych i żyjących na krawędzi ubóstwa. Szczególnie oburzenie budziła postać Matki Bożej, jej pospolita uroda i oznaki starości. Wytykano autorowi ukazanie brudnych paznokci Józefa, prozaiczność otoczenia i profanację tematu. Szczególnie zjadliwym krytykiem obrazu był Charles Dickens, który porównał obraz do francuskich kabaretów i najgorszych, angielskich spelunek.